Bytom      Chorzów      Gliwice      Katowice      Mikołów      Ruda Śląska      Świętochłowice      Tychy      Zabrze    
        
Pitek, 20. padziernika 2017, Imieniny: Ireny Kleopatry Witalisa      
Szukaj: w ur. Stanisław Leszczyński, król Polski (zm. 1766)  
     esil.pl dla Ciebie: Sprawdziałaś/eś już dzisiejszy repertuar kin?
Strona gwna: Felietony

» Zuzanna Radecka odwiedza swoją szkołę

Zuzanna Radecka odwiedza swoją szkołę

02-12-2005
 
+ powiksz

W czwartek, 1 grudnia, w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 3 im. Jana Pawła II w Rudzie Śląskiej odbyło się spotkanie olimpijki Zuzanny Radeckiej z młodzieżą. Biegaczka opowiadała uczniom o swojej dyscyplinie sportowej, osiągnięciach i igrzyskach olimpijskich w Atenach i Sydney, a także wspominała chwile spędzone w murach LO nr 3 należącego do Zespołu (jest jego absolwentką). Spotkanie to zostało zorganizowane przez, mający siedzibę w tej szkole, Klub Olimpijczyka. Klub ten powstał w lutym 2002 roku, a w 2004 roku zorganizował spotkanie wszystkich olimpijczyków Rudy Śląskiej. Niestety, na tej uroczystości zabrakło Zuzanny Radeckiej, a więc czwartkowe spotkanie stało się doskonałą okazją na uzupełnienie tego wydarzenia. Olimpijka otrzymała od Urszuli Papały, dyrektor Zespołu, a zarazem wiceprzewodniczącej Klubu (przewodniczącym Klubu jest Piotr Jędrzejczak), dyplom poświadczający nadanie jej tytułu Honorowego Członka Klubu Olimpijczyka.

Na początku spotkania Zuzanna Radecka została serdecznie przywitana zarówno przez U. Papałę jak i uczniów, odebrała dyplom i zaczęła opowiadać o sobie. "Moja przygoda sportowa zaczęła się mniej więcej w szkole podstawowej. Poza tym, że jeździłam na zawody w których biegałam i skakałam wzwyż, chodziłam na siatkówkę, koszykówkę, pływanie" rozpoczęła olimpijka.

O początkach swojej kariery i o największych osiągnięciach powiedziała: "Dlaczego lekkoatletyka i dlaczego bieganie? Przede wszystkim dlatego, że w tym mieście działał Klub Sportowy Pogoń Ruda Śląska, a tam najbardziej rozpowszechnioną dyscypliną była koszykówka jak i lekka atletyka. Skończyło się na tym, że zaczęłam biegać 60m, biegałam 100m, 200 i obecnie jestem reprezentantką kraju na dystansie 400m, ale największe sukcesy osiągam z koleżankami 4X400m. Byłam na igrzyskach olimpijskich i w Sydney i w Atenach. Byłam wielokrotną mistrzynią polski na dystansach, które wcześniej wymieniłam. Powiem wam, że trudno jest być sprinterką, która biega na tych wszystkich dystansach. Jak wiecie, każdy z nas ma jakieś predyspozycje: albo szybkościowe, albo siłowe, albo wytrzymałościowe. Ja biegałam od 60 do 400 m, gdzie trzeba to wszystko połączyć. Może na to nie wyglądam, ale wierzcie mi, że jestem bardzo silna." Na dowód tego stwierdzenia przyznała, że w przysiadzie ze sztangą podnosi 130 kg, co wywołało wielkie zdziwienie wśród uczniów.

Następnie biegaczka pokazała im swój strój sportowy m.in. koszulkę i spodenki startowe, a także dres reprezentacji z olimpiady z Sydney. Gdy młodzież oglądała przyniesione rzeczy, Radecka kontynuowała, opowiadając ciekawostki z igrzysk: "Jak myślicie jaka publiczność oklaskuje takie zawody na stadionie? 110 tyś. ludzi. W razie niebezpieczeństwa w cztery minuty taki stadion jest w stanie się ewakuować, wyobraźcie sobie jaka to organizacja musiała być i jak to musiało wszystko sprawnie działać."
"Na pewno Was interesuje jak na igrzyskach olimpijskich wygląda wioska olimpijska. 24 godziny na dobę działa stołówka, a w tej stołówce wszystkie kuchnie świata czyli orientalna, chińska, japońska, meksykańska i oczywiście europejska. Każdy znajdzie coś dla siebie. Wiadomo, że zawodnicy startują od rana do wieczora. Podczas takich zawodów biegałam nawet o godzinie 23, przy światłach, więc kończąc start byłam głodna i dlatego stołówka jest czynna cały czas."
"Jeszcze ciekawostka taka, że 24 godziny na dobę jest czynny taki duży salon gier komputerowych, ale to tylko dlatego, że ci którzy są po starcie po zawodach, chcą jakoś się zrelaksować." Ta informacja wywołała szczególne zainteresowanie uczniów.

Olimpijka opowiedziała zebranym także o trudach związanych z jej dyscypliną sportu. "15 lat czynnego sportu i 2 lata takiej sportowej zabawy i praktycznie moje treningi wyglądają tak, że w roku na 360 dni ja jestem około 280 poza domem, na obozach. Na tych obozach trenujemy praktycznie od dwóch do trzech razy dziennie. Przed śniadaniem jest półgodzinny rozruch, śniadanie, 3 godziny treningu, potem jest obiad (...) potem jest drugi trening, tak, że właściwie w niedziele czasami jestem wolna. (...) Obozy, które mamy, odbywają się w naprawdę wspaniałych miejscach na świecie, bo tendencja jest taka, że dobrze jest trenować gdy jest ciemno, czyli jak jest teraz taki okres zimowy, najczęściej wyjeżdżamy na obozy, tak zwane obozy klimatyczne, które odbywają się w takich miejscach jak: RPA (byłam tam juz 8 razy), Wyspy Kanaryjskie (5), Portugalia, Hiszpania, Japonia, Chiny, Stany Zjednoczone. Praktycznie cały świat."

Biegaczka wyciągnęła z plecaka kolejne rzeczy: brązowy medal z Mistrzostw Europy z Monachium, zdobyty w sztafecie 4x400m, zrobiony z kryształu górskiego, złoty, srebrny i brązowy medal Mistrzostw Polski, zdjęcia z igrzysk olimpijskich w Atenach, a także znaczek pocztowy z olimpiady w Sydney. "Jeszcze taką ciekawostką jest na pewno... znaczek z Sydney z igrzysk olimpijskich (...) i na tym znaczku jest właśnie moja twarz. Każdy zawodnik miał prawo po zawodach zrobić sobie taki specjalny znaczek, żeby wysyłać kartki dla rodziny".

Radecka poświęciła też chwilę czarnej stronie sportu, czyli dopingowi. "W lekkiej atletyce, zresztą jak w każdym sporcie, mamy do czynienia ze złymi sprawami czyli z dopingiem. Jak wiecie, wielu zawodników jest łapanych na niedozwolonych środkach. Zdarzało się, że zawodnicy ze strefy medalowej nagle zostali zdyskwalifikowani i zawodnicy z czwartego miejsca wchodzili na miejsce trzecie. (...) Na pewno najlepiej wygrywać z zawodnikami na bieżni, ale nieuczciwość tych zawodników też ma tutaj dużą rolę i zdarzyło nam się, że byłyśmy trzecie i nagle jesteśmy drugie, bo drużyna Rosjanek czy Amerykanek została zdyskwalifikowana."

Na koniec spotkania olimpijka odpowiadała na pytania uczniów, m.in.: "Jak pani sobie radzi ze stresem przez zawodami? -To można porównać ze stresem przez klasówką. Przyznam się, że stres działa na mnie w sposób motywujący, że nie myślę o tym co się wydarzy." Zakończyła prosząc: "Trzymajcie kciuki! W tym roku przede mną Mistrzostwa Świata w Moskwie i Mistrzostwa Europy w Göteborgu".

Po spotkaniu biegaczka została w szkole, aby porozmawiać ze swoim nauczycielkami. Był czas, by powspominać chwile spędzone w szkole, kolegów i koleżanki z klasy, a także osoby z grona nauczycielskiego.

Trzeba przyznać, że oba spotkania przebiegły w miłej atmosferze. Nietrudno było odnieść wrażenie, że Zuzanna Radecka bardzo dobrze czuje się w swojej starej szkole. Uczniowie, szczególnie ci z sekcji lekkoatletycznej, z zaciekawieniem słuchali relacji olimpijki. Te chwile były z pewnością dobrą okazją, by poznać życie sportowca z innej strony, niż tylko z tej znanej z relacji telewizyjnych.

    
  
  
  

 

  

Autor: am (esil.pl)


 

 

 

: esil.pl poleca :
 

lski internetowy poradnik medyczny
lski internetowy poradnik medyczny
 

Prostujemy Obraz lska
 

NASI PARTNERZY

R E K L A M A





Wiadomoci · Imprezy · Katalog firm · Ogoszenia · Przegld prasy · Repertuar kin · Felietony · Galerie · Konkursy

^ do gry · Strona gwna · Kontakt · O nas · Reklama · Nasi Przyjaciele · Katalogi www · Najnowsze · Kanay RSS
Copyrights © 2005-2017 esil.pl
kontakt: info@esil.pl
2017-10-20 23:43:59 0.019160032272339 9



Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies. Korzystajc z naszych serwisw internetowych bez zmiany ustawie przegldarki wyraasz zgod na stosowanie plikw cookies zgodnie z Polityk prywatnoci.Akceptuj, nie pokazuj wicejCzym s pliki "cookies"?