Bytom      Chorzów      Gliwice      Katowice      Mikołów      Ruda Śląska      Świętochłowice      Tychy      Zabrze    
        
Sobota, 17. listopada 2018, Imieniny: Grzegorza Salomei Walerii      
Szukaj: w Międzynarodowy Dzień Studentów 
     esil.pl dla Ciebie: Czy wiesz co dziś wydarzyło się w regionie?
Strona główna: Felietony

» Spełnione marzenie

Spełnione marzenie

05-01-2007
 
+ powiększ

Z uzbeckiego Angren jechali przez 6 dni.Pokonali 7 tys. km, aby wrócić do ojczyzny, wrócić do Polski. – Największe marzenie spełniło się – mówi wzruszony Włodzimierz Wytrwał.

O przyjazd do Polski rodzina Wytrwałów starała się od kilku lat. Pisma, które w tej sprawie wysyłali do polskich gmin można by liczyć w dziesiątki. Ten rok okazał się dla nich szczęśliwy. Chorzów odpowiedział na prośbę, zaprosił ich do siebie. W piątek, 22 grudnia, rodzina z Uzbekistanu, odebrała klucze do swojego nowego mieszkania. Miasto przez pół roku opłacać będzie za nią koszty czynszu, pomoże również w poszukiwaniu pracy. - Zareagowaliśmy na apel Związku Miast Polskich o przyjmowanie rodzin z terenu byłego Związku Radzieckiego. Osób, które chcą wrócić do naszego kraju, czują związki z ojczyzną jest dużo. Prezydent musiał wybrać jedną spośród pięciu takich rodzin. Głównym kryterium była możliwość zdobycia dla tych ludzi pracy. Myślę, że w tym wypadku nie będzie z tym problemu – mówi Joachim Otte, zastępca prezydenta ds. społecznych. Z mieszkania Wytrwałowie są bardzo zadowoleni. – Piękne mieszkanie. Wszystko jest. Meble, lodówka, pralka – wylicza Włodzimierz. – Przygotowaliśmy mieszkanie z zasobów komunalnych. Zadbaliśmy, też, aby na święta lodówka była wypełniona – mówi J. Otte. Boże Narodzenie, pierwsze w nowym życiu, w ojczyźnie, jak zaznacza Włodzimierz, będzie wyjątkowe. Bo chociaż w Uzbekistanie też obchodzili święta, to atmosfera była zupełnie inna. W Angren byli bowiem jedyną polską rodziną, a większość jego mieszkańców stanowią muzułmanie. – Takiej tradycji związanej z Bożym Narodzeniem nie ma. My zapraszaliśmy polskiego księdza, staraliśmy się przygotowywać potrawy takie jak w Polsce. Rybę, barszcz. Drzewko i prezenty też były, ale wolnych dni od pracy już nie – wspomina Włodzimierz. Szkoły z językiem polskim też nie było. Dlatego z całej rodziny tylko on potrafi się porozumieć, chociaż przeprasza, że nie zna jeszcze wszystkich słów. – Moja rodzina pochodzi z Tarnopola. Ojca wywieziono na Syberię, potem do Uzbekistanu. Chciał wyjechać do Polski, ale nie było takiej możliwości. Do wyboru były tylko Uzbekistan, Kazachstan, Tadżykistan. Mój ojciec mówił po polsku, on mnie uczył tego języka. W Uzbekistanie Włodzimierz pracował jako stolarz, żona Tamara była nauczycielką, 29-letni syn Władysław jest fryzjerem, najmłodszy 15-letni Janek jeszcze się uczy, ma zdolności muzycznie, gra na skrzypcach i fortepianie. 28-letni Stanisław, średni syn, mieszka w Niemczech. – Mam nadzieję, że znajdziemy tutaj pracę – mówi Włodzimierz. - Jesteśmy w Polsce, w ojczyźnie, wszystko zaczynamy od początku, ale to nie takie straszne zmiany. To spełnienie marzeń. Joachim Otte wierzy, że rodzina odnajdzie się w nowym środowisku. – Ośrodek Pomocy Społecznej na bieżąco będzie monitorował postępy w szukaniu pracy, szkoły. Nie obejdzie się też bez pomocy językowej, ze swej strony zapewnimy naukę. W ciągu 6 miesięcy muszą oni bowiem stanąć na nogi i stać się w pełni samodzielni. Ale to młoda, prężna rodzina, da sobie radę.

Wojciech Zawadzki

 

Artykuł pochodzi z Tygodnika Mieszkańców Miasta "Chorzowianin" - nr 1 (325) z 3. stycznia 2007.

Autor: Wojciech Zawadzki


 

 

 

: esil.pl poleca :
 

Śląski internetowy poradnik medyczny
Śląski internetowy poradnik medyczny
 

Prostujemy Obraz Śląska
 

NASI PARTNERZY

R E K L A M A





Wiadomości · Imprezy · Katalog firm · Ogłoszenia · Przegląd prasy · Repertuar kin · Felietony · Galerie · Konkursy

^ do góry · Strona główna · Kontakt · O nas · Reklama · Nasi Przyjaciele · Katalogi www · Najnowsze · Kanały RSS
Copyrights © 2005-2018 esil.pl
kontakt: info@esil.pl
Dentalfolio™ - Ambitne przypadki stomatologiczne
2018-11-17 00:22:23 0.014688014984131 10



Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies. Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z Polityką prywatności.Akceptuję, nie pokazuj więcejCzym są pliki "cookies"?