Bytom      Chorzów      Gliwice      Katowice      Mikołów      Ruda Śląska      Świętochłowice      Tychy      Zabrze    
        
roda, 29. marca 2017, Imieniny: Marka Wiktoryny Zenona      
Szukaj: w  
     esil.pl dla Ciebie: Masz wielką ochotę zjeść pizzę? Kliknij i zamów
Strona gwna: Felietony

» Śląsk staje się miastem?

Śląsk staje się miastem?

02-01-2007
 
+ powiksz

Z początkiem grudnia miedia obiegła wiadomość - siedemnaście śląskich miast chce połączyć się w wielką metropolię. Tymczasem już od roku trwają prace na utworzeniem Górnośląskiego Związku Metropolitalnego. W jego skład wejdzie czternaście śląskich miast i to chyba jedyna drobna różnica. Z małym zastrzeżeniem GZM do swojej działalności nie potrzebuje sejmowej ustawy.

Metropolia, supermiasto, związek aglomeracyjny, Silesia, różne nazwy nadano nowo wymyślonemu tworowi. Wszystko po to, jak argumentują pomysłodawcy, aby przyspieszyć rozwój śląskich miast. Wielki organizm administracyjny złożony z 17 miast, 2,2 mln mieszkańców o rocznym budżecie 14 mld zł i gigantycznej powierzchni stałby się jednym z największych miejskich obszarów w Polsce. Tomasz Pietrzykowski, wojewoda śląski, w swoich wypowiedziach wielokrotnie podkreślał, że pomysł jest słuszny i poświęci mu dużo pracy. Entuzjastycznie podchodzą do projektu politycy zarówno z PiS jak i PO, i LiD. Marek Kopel, prezydent Chorzowa, patrzy jednak na niego z dystansem. - Mam wrażenie, że w tej sprawie panuje ogólne zamieszanie. Nie wiem czemu ma ono służyć – mówi. Zaznacza także, że na ten temat wypowiada się wiele osób nie orientujących się w tym, co robi się dla aglomeracji. - Większość z nich zwyczajnie nie zna problemów Górnego Śląska – podkreśla. Atutem metropolii mają być m.in. tańsze media, sprawniejsze zarządzanie miejskimi inwestycjami, rozwój miast biedniejszych, peryferii, łatwiejsze przyciąganie dużych inwestorów i środków unijnych, silna pozycja w ubieganiu się o prestiżowe imprezy. O minusach na razie nikt nie mówi. Nie wiadomo także, czy mieszkańcy śląskich miast będą mogli wypowiedzieć się np. w referendum, czy są za, czy przeciw powstaniu metropolii. Jedno jest pewne, aby utworzyć taki wielki organizm, potrzebna jest ustawa metropolitalna. Wydaje się, że posłowie przyjmą ją większością głosów. Czy wówczas, owe 17 miast obowiązkowo wcieli się w szeregi giganta? Prawdopodobnie tak właśnie się stanie. - Nieporozumieniem jest tworzenie takiego związku pod przymusem. Od roku śląskie miasta dobrowolnie pracują nad stworzeniem Górnośląskiego Związku Metropolitalnego. Razem doszliśmy do wniosku, że pewne rzeczy lepiej robić wspólnie niż osobno. Lada moment GZM zostanie zawiązany, w styczniu lub lutym zacznie funkcjonować. Przygotowany jest statut, który uchwaliły rady niemal wszystkich miast, zaakceptował go wojewoda śląski i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych – mówi M. Kopel. Prezydent Chorzowa nie wyklucza jednak, iż w przyszłości pewne ustawy parlament mógłby uchwalić. - Jeśli po kilku latach funkcjonowania GZM okaże się, że są problemy wymagające ustawowego rozwiązania to dopiero wtedy taką ustawę trzeba przyjąć. Poza tym lepiej żebyśmy sami rozwiązywali swoje problemy, a nie żeby robił to za nas sejm – tłumaczy. Nowy twór będzie wymagał odpowiedniego modelu zarządzania. Organem zarządzającym ma być np. nadburmistrz. - Dla rozwoju i utrwalenia demokracji ważna jest decentralizacja, która pozwala mieszkańcom mieć wpływ na to, co się wokół dzieje, centralizacja powoduje oddalenie władzy i decyzji od obywateli – twierdzi Marek Kopel. Związek aglomeracyjny już doczekał się porównań m.in. do Londynu. - Nasza aglomeracja jest podobna do Zagłębia Ruhry. Tam nikt nie wymyślił, żaby łączyć duże miasta w jedno. Nie można porównywać aglomeracji śląskiej do Paryża czy Londynu, które rozwijały się wchłaniając małe gminy – tłumaczy M. Kopel. Prezydenta Chorzowa nie przekonują argumenty o sprawniejszym zarządzaniu, pozyskiwaniu środków unijnych. - Śląskie, duże miasta są zarządzane dobrze. Jedyna rzecz, której w tym wypadku brakuje to pieniądze. Stworzenie nowej struktury nie przyczyni się do napływu gotówki – uważa. - Mówienie, że dzięki megamiastu łatwiej będzie pozyskać i zagospodarować środki unijne jest nieprawdą. Tego problemu bowiem nie mamy. Przeciwnie. Śląskie miasta złożyły bardzo dużo dobrych wniosków na unijne inwestycje, a dla wielu z nich nie starczyło środków przewidzianych w budżecie na lata 2006-2007. Podobnie będzie w latach 2007-2013 – mówi. Marek Kopel nie ma także złudzeń, co do rozwoju poszczególnych, biedniejszych dzielnic. - W supermieście, czy związku aglomeracyjnym zawsze najważniejsze będzie centrum, w którym skupia się życie publiczne. Peryferie pozostaną peryferiami, to się nie zmieni. Mimo wszystko pomysł utworzenia metropolii został dobrze przyjęty przez większość samorządowców. A o swoich gigamiastach marzą już inni m.in. Wrocław. Trwają prace nad projektem ustawy o ustroju aglomeracji śląskiej. Być może za kilka lat przekonamy się, czy pomysł ten okazał się słuszny. I jak przyczynił się on do rozwoju regionów, a tym samym Polski.

Wojciech Zawadzki

 

Artykuł pochodzi z Tygodnika Mieszkańców Miasta "Chorzowianin" - nr 51 (324) z 20. grudnia 2006.

Autor: Wojciech Zawadzki


 

 

 

: esil.pl poleca :
 

lski internetowy poradnik medyczny
lski internetowy poradnik medyczny
 

Prostujemy Obraz lska
 

NASI PARTNERZY

R E K L A M A





Wiadomoci · Imprezy · Katalog firm · Ogoszenia · Przegld prasy · Repertuar kin · Felietony · Galerie · Konkursy

^ do gry · Strona gwna · Kontakt · O nas · Reklama · Nasi Przyjaciele · Katalogi www · Najnowsze · Kanay RSS
Copyrights © 2005-2017 esil.pl
kontakt: info@esil.pl
2017-03-29 23:01:43 0.02016282081604 10



Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies. Korzystajc z naszych serwisw internetowych bez zmiany ustawie przegldarki wyraasz zgod na stosowanie plikw cookies zgodnie z Polityk prywatnoci.Akceptuj, nie pokazuj wicejCzym s pliki "cookies"?