Bytom      Chorzów      Gliwice      Katowice      Mikołów      Ruda Śląska      Świętochłowice      Tychy      Zabrze    
        
Niedziela, 16. grudnia 2018, Imieniny: Albiny Sebastiana Zdzisławy      
Szukaj: w  
     esil.pl dla Ciebie: Masz wielką ochotę zjeść pizzę? Kliknij i zamów
Strona główna: Felietony

» Oaza spokoju

Oaza spokoju

10-02-2010
 
+ powiększ

Bloki rysunkowe, kredki, farbki, gry planszowe, puzzle, zabawki. Nawet najdrobniejsza rzecz ucieszy małych pacjentów oddziału Hematologii i Onkologii Dziecięcej chorzowskiego szpitala dziecięcego. Każdy może się do tego przyczynić.

Filip to figlarz. Patrzy w obiektyw aparatu i drapie się po głowie, niczym goryl. Rozśmiesza inne dzieci. Można powiedzieć, że w świetlicy na oddziale Hematologii i Onkologii Dziecięcej Chorzowskiego Centrum Pediatrii i Onkologii śmiech jest stałym gościem. - Tutaj dzieci i rodzice zapominają na chwilę o codzienności i problemach - mówi Anna Lepiarz, psycholog pracująca w ChCPiO, która przechodziła już niejedną trudną rozmowę z rodzinami chorych dzieci. - Za szklanymi drzwiami naszym małym pacjentom wydaje się, że nie są w szpitalu. Bo nie widać kroplówek, fartuchów i igieł. To dla nich oaza spokoju – dodaje Agnieszka Warda, pedagog. Do świetlicy panie zaglądają często. Głównie z powodu tych uśmiechów.

Na klika dni przed „walentynkami” zrobiło się czerwono. Dzieci ozdabiają laurki. Kto potrafi, ten dopisuje jeszcze parę słów. Najmłodszym pomagają opiekunowie. - Dzisiaj rozmawiamy o przyjaźni, miłości, wzajemnej trosce o siebie – mówi Teresa Bartocha, nauczyciel przedszkola.
Nadia zdradza, że wręczy laurkę mamie i babci. Serca trafią też do tatusiów, dziadków, przyjaciół.

Świetlica otwarta jest codziennie. Maluchom nie brak tu zajęć na kilka godzin. - Tutaj odpoczywają, bawią się, grają w gry, pracują rożnymi materiałami plastycznymi. To dobre miejsce do integracji i zawierania przyjaźni – tłumaczy T. Bartocha.

Filip ma cztery lata, od dwóch lat leczy się na białaczkę. - Przechodziliśmy ciężkie i trudne chwile. Nie powiem jednak, że były one złe. Staramy się zawsze myśleć pozytywnie – mówi Anna, mama Filipa. - Całe towarzystwo mojego synka gromadzi się w tej świetlicy – dodaje z uśmiechem.

Wiktor, dwuipółletni ruchliwy szkrab, uwielbia przychodzić do świetlicy. - Sprawia mu to wiele radości. To tutaj nauczył się malować farbkami, od tej pory już nie chce wrócić do kredek – przyznaje Magda, mama. Od grudnia 2009 r., Wiktor leczy się na białaczkę.

Czteroletnia Nadia w szpitalu jest od kilku dni. Czeka na diagnozę. - Najgorsze jest właśnie to czekanie. Córka reaguje na tą sytuację wyjątkowo spokojnie. Znalazła już sobie koleżanki i kolegów – mówi Iwona.

Oddział Hematologii i Onkologii Dziecięcej ponad rok temu zmienił się niemal nie do poznania. Wszystko za sprawą Fundacji „Iskierka”, która w ramach projektu „Zaczarowana łąka” m.in. odnowiła oddział, doposażyła i zmodernizowała pokoje lekarskie. Szpitalne korytarze i sale ozdobiły pszczółki, żabki, pingwiny, słonie. Plejady zwierząt i kwiatów nie brakuje. A przy okazji małym pacjentom wygospodarowano większą przestrzeń na potrzeby świetlicy. Do dziś na jednej ze ścian widać ślad zostawiony przez pierwszych, dorosłych gości - „Tu była ekipa Szymon Majewski Show”. Pomieszczenie ozdobiła też dziesięcioletnia Wiktoria, przebywająca na oddziale od lipca 2009 roku. - Najbardziej lubię witraże – zdradza dziewczynka. Światło przez kilka z nich wpada przez okna świetlicy. - Farbki na witraże nam się skończyły – informuje T. Bartocha. - Oj, to szkoda – komentuje Wiktoria.

Czasem się zdarza, że czegoś zabraknie. A opiekunów bądź rodziców nie zawsze stać na zakup chociażby bloku rysunkowego. - Są rodzice, którzy nas wspierają. Nie chcemy jednak obciążać ich dodatkowymi kosztami, już i tak mają przecież sporo wydatków. Ludziom dobrego serca, którzy mieliby ochotę nas wesprzeć będziemy bardzo wdzięczni. Taki gest ułatwi nam prowadzenie zajęć. Będzie on też dla nas i dla dzieci nie tylko niesamowitym wsparciem ale również ogromnym podbudowaniem – przyznaje Agnieszka Warda.

Chętni do wspomożenia działalności świetlicy proszeni są o dostarczanie nowych, nieużywanych zabawek lub przyborów szkolnych do sekretariatu Młodzieżowego Domu Kultury przy ul. Lompy 13 lub do naszej redakcji przy ul. Wolności 19/21/1. Szczegółowe informacje można uzyskać pod numerem telefonu: 32 2413-374.

Wojciech Zawadzki

źródło: Chorzowianin, nr 6 (487), 10 lutego 2010 r.



 

 

 

: esil.pl poleca :
 

Śląski internetowy poradnik medyczny
Śląski internetowy poradnik medyczny
 

Prostujemy Obraz Śląska
 

NASI PARTNERZY

R E K L A M A





Wiadomości · Imprezy · Katalog firm · Ogłoszenia · Przegląd prasy · Repertuar kin · Felietony · Galerie · Konkursy

^ do góry · Strona główna · Kontakt · O nas · Reklama · Nasi Przyjaciele · Katalogi www · Najnowsze · Kanały RSS
Copyrights © 2005-2018 esil.pl
kontakt: info@esil.pl
Dentalfolio™ - Ambitne przypadki stomatologiczne
2018-12-16 09:31:04 0.10182690620422 11



Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies. Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z Polityką prywatności.Akceptuję, nie pokazuj więcejCzym są pliki "cookies"?