Bytom      Chorzów      Gliwice      Katowice      Mikołów      Ruda Śląska      Świętochłowice      Tychy      Zabrze    
        
Sobota, 21. padziernika 2017, Imieniny: Celiny Hilarego Janusza      
Szukaj: w Wacław Sierpiński, polski matematyk (ur. 1882)  
     esil.pl dla Ciebie: Kiedy ostatnio byłaś/eś na basenie?
Strona gwna: Felietony

» Nikogo nie wyciepną

Nikogo nie wyciepną

20-02-2007
 
+ powiksz

Od marca schroniskiem dla bezdomnych przy ul. Katowickiej nie będzie zarządzać chorzowskie koło Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta. Oficjalnie umowa została zerwana z winy Towarzystwa. Okres składania ofert do przetargu mija w piątek, 16 lutego.

Pan Leon mieszka w chorzowskim schronisku brata Alberta z własnego wyboru od pięciu lat. Nie zamieniłby tego miejsca na żadne inne. – Miałem problemy z nadużywaniem alkoholu. Tutaj jest rygor. Jeśli wypiję, nie wpuszczą mnie do środka. Gdybym mieszkał w własnym domu, nie umiałbym się dopilnować – przyznaje. Dla Edwarda Wabnica, lat 52, schronisko jest najgorszym miejscem, do którego mógł trafić, ale gdyby nie ono, skończyłby na dworcu. – Kiedyś pracowałem na kopalni. O tym, co się stało później, można książkę napisać – zdradza. Liczy, że wkrótce znajdzie mieszkanie chronione. Pan Adam, lat 48, twierdzi, że dzięki pracownikom schroniska uwierzył w swoje możliwości. – Pracuję na robotach publicznych. Jestem budowlańcem. Być może wkrótce znajdę normalną pracę – opowiada. Schronisko brata Alberta w Chorzowie istnieje od 2003 r. Mieszka w nim średnio 40 osób. Najwięcej mieszkańców jest zimą, kiedy ich liczba sięga ponad sześćdziesięciu osób. Latem jest ich mniej, czasami poniżej trzydziestki. W placówce mieszkają bezdomni z Chorzowa i okolicznych miast. Schronisko od 2003 r. było finansowane ze środków miejskich. Wysokość dotacji była różna, ale wynosiła około 150 tys. zł. W tym roku Urząd Miasta zmienił zasady finansowania placówki. Zgodnie z rozpisanym przetargiem, miasto będzie płaciło placówce od osoby, a nie za całość działalności. – W ten sposób finansowanie placówki będzie bardziej przejrzyste – tłumaczy Mirosław Przybysz, zastępca naczelnika Wydziału Zdrowia i Pomocy Społecznej UM. Z przetargu wynika, że placówka będzie noclegownią, nie schroniskiem. Oznacza to, że będzie miała obowiązek zapewnienia pobytu bezdomnym kierowanym z Ośrodka Pomocy Społecznej w dni powszednie w godzinach od 16 do 8, a w soboty i niedziele przez całą dobę. Kierownik schroniska będzie miał prawo w ciągu dnia odmówić pobytu bezdomnym. Schronisko zapewniało bezdomnym dach nad głową 24 godziny na dobę. Formalnie, do tej pory, placówka była noclegownią, ale z dobrych chęci Towarzystwa prowadzono ją jak schronisko. Mieszkańcy obawiają się, że nie będą mieli gdzie się podziać w ciągu dnia. Jan Sznajder, prezes koła gliwickiego Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta zapewnia, że o ile Towarzystwo będzie prowadzić noclegownię na nowych zasadach, nie będzie zamykała drzwi przed bezdomnymi. – W Polsce jest coraz więcej schronisk Brata Alberta działających na zasadzie noclegowni. Prawnie jesteśmy zobligowani do tego, żeby przyjmować bezdomnych tylko w godzinach nocnych. Nie oznacza to, że w ciągu dnia nie zorganizowalibyśmy zajęć dla mieszkańców – zaznacza Jan Sznajder. Obiektem ma zarządzać nowy podmiot wybrany w procedurze zamówień publicznych. Może to być koło Towarzystwa Pomocy im. Brata Alberta, ale również inny oferent np. Caritas. Do przetargu nie zostanie dopuszczone koło chorzowskie TPBA, które obecnie zarządza schroniskiem, ze względu na to, że nie dotrzymało umowy z miastem. Powodem zerwania umowy miały być kwestie formalne. Działalność schroniska nie była zgodna też z działalnością Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta. Jacek Cierpioł pełnił dwa stanowiska w schronisku. Był jednocześnie kierownikiem i prezesem. Zasady funkcjonowania TPBA mówią, że nie można łączyć tych funkcji. Obecnie prezesem koła jest Bogna Sobczyk, siostra Cierpioła, która robi wszystko, żeby chociaż inne koło TPBA nadal zarządzało schroniskiem. Termin składania ofert w przetargu upływa 16 lutego. Nowy podmiot rozpocznie działalność 1 marca. Kiedy w sobotę, 3 lutego schronisko odwiedził abp Damian Zimoń, pan Leon powiedział metropolicie: - Zróbcie coś, żeby nas stąd nie wyciepli! Kapłan zapewnił mieszkańców, że będzie pamiętał o nich w modlitwach. Jedno jest pewne. Mieszkańcy schroniska będą mieli się gdzie podziać, bo miasto musi zapewnić im noclegownię.

Paweł Mikołajczyk

 

Artykuł pochodzi z Tygodnika Mieszkańców Miasta "Chorzowianin" - nr 7 (330) z 14. lutego 2007.

Autor: Paweł Mikołajczyk


 

 

 

: esil.pl poleca :
 

lski internetowy poradnik medyczny
lski internetowy poradnik medyczny
 

Prostujemy Obraz lska
 

NASI PARTNERZY

R E K L A M A





Wiadomoci · Imprezy · Katalog firm · Ogoszenia · Przegld prasy · Repertuar kin · Felietony · Galerie · Konkursy

^ do gry · Strona gwna · Kontakt · O nas · Reklama · Nasi Przyjaciele · Katalogi www · Najnowsze · Kanay RSS
Copyrights © 2005-2017 esil.pl
kontakt: info@esil.pl
2017-10-21 06:34:56 0.019388914108276 9



Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies. Korzystajc z naszych serwisw internetowych bez zmiany ustawie przegldarki wyraasz zgod na stosowanie plikw cookies zgodnie z Polityk prywatnoci.Akceptuj, nie pokazuj wicejCzym s pliki "cookies"?