Bytom      Chorzów      Gliwice      Katowice      Mikołów      Ruda Śląska      Świętochłowice      Tychy      Zabrze    
        
Pitek, 20. padziernika 2017, Imieniny: Ireny Kleopatry Witalisa      
Szukaj: w ur. Stanisław Leszczyński, król Polski (zm. 1766)  
     esil.pl dla Ciebie: Sprawdziałaś/eś już dzisiejszy repertuar kin?
Strona gwna: Felietony

» Mieszkania za kilkadziesiąt złotych

Mieszkania za kilkadziesiąt złotych

01-08-2007
 
+ powiksz

Od minionego wtorku spółdzielcy mogą wykupić mieszkania lokatorskie na własność, nieraz nawet za przysłowiową złotówkę. Wystarczy, że spłacą koszty budowy poniesione przez spółdzielnię. Natomiast osoby, które już przekształciły lokale, mogą być zwolnione ze składek remontowych.

Nowelizacja ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (Dz. U. z 2003 r. nr 10, poz. 1116 z późn. zm.) została przyjęta przez posłów i podpisana przez prezydenta. W życie weszła 31 lipca br. Przepisy wprowadzają kilkadziesiąt zmian w zakresie funkcjonowania spółdzielni, w tym m.in. tańsze przekształcenia mieszkań lokatorskich na pełną własność, możliwość dodatkowej kontroli władz spółdzielni przez członków. W latach 60.–90. Minionego wieku wiele spółdzielni budowało mieszkania za kredyt. W czynszu spłacali go członkowie. Część kredytu państwo spółdzielniom umorzyło. Lokatorzy, którzy chcą przejąć mieszkanie na pełną własność, będą musieli właśnie spłacić ową część umorzonego kredytu, po cenie nominalnej. To niewielkie kwoty rzędu kilkunastu do kilkudziesięciu złotych. Skorzystają na tym tylko niektórzy spółdzielcy. Oprócz kwoty za wykup mieszkania, trzeba zapłacić 234 zł notariuszowi i 60 zł za wpis do księgi wieczystej. Nowe zasady przekształceń nie pomijają tych, którzy już wykupili mieszkania lokatorskie. Spółdzielcy, którzy uregulowali należności związane z przekształceniem, mogą odzyskać pieniądze. Zwolni się ich z opłat wnoszonych na poczet funduszu remontowego do momentu wyrównania wniesionych kwot. Taka sytuacja może trwać nawet przez kilkadziesiąt lat. Jednak o tym, czy spółdzielnię stać na takie rozwiązanie, zadecyduje walne zgromadzenie. Jeżeli to wyrazi zgodę, zarząd spółdzielni będzie musiał dokonać rozliczenia. Z tego przywileju, co ważne, skorzystają tylko ci, którzy przekształcili mieszkania lokatorskie po 23 kwietnia 2001 r. (po wejściu w życie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych). Znowelizowana ustawa, jeszcze przed wejściem w życie, budziła wiele emocji. Do Chorzowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, najstarszej i największej w naszym mieście, złożono już 1500 wniosków. – Jest ogromne zainteresowanie, a także niezrozumienie tematu. Osoby posiadające własnościowe prawo spółdzielcze też występują o likwidację lokatorskiego prawa spółdzielczego, co jest zbędne. Bez żadnych opłat, w każdej chwili, aktem notarialnym mogą zmienić swoje prawo własnościowe na pełną własność. Jednak wszystkie wnioski są przez nas weryfikowane, każdy musimy rozpatrzyć w ciągu 3 miesięcy – mówi Grzegorz Gowarzewski, prezes zarządu ChSM. Zdaniem prezesa znowelizowana ustawa ma wiele wad. – Niesie ona ze sobą gruntowne zmiany. Uważam, że w wielu miejscach nie do końca jest ona dopracowana. Znosi na przykład zebrania przedstawicieli członków w dużych spółdzielniach i zastępuje je walnym zgromadzeniem. Mamy ponad 16 tys. członków, w jakiej formie mamy przeprowadzić takie zebranie? Może to doprowadzić do całkowitego decyzyjnego paraliżu – mówi. Zastrzeżenia co do znowelizowanej ustawy ma także Andrzej Gruszka, prezes zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej „Barbara”. – Grzebanie w tej ustawie trwa od początku jej istnienia, czyli od 2001 roku. I co chwilę się coś zmienia. Jeżeli dzięki nowelizacji, prawa członków spółdzielni będą lepsze, to dobrze. W tym wypadku jednak państwo wchodzi we własność prywatną członków spółdzielni, jaką jest spółdzielnia. Różnicuje się ich. Czym różnią się bowiem ci, którzy przekształcili mieszkania przed kwietniem 2001 i po kwietniu 2001. Jedni i drudzy włożyli w to tysiące złotych – podkreśla. Podobnie myśli G. Gowarzewski. – Może skłócić to naszych członków. Nowelizacja wyraźnie skupiła się na latach PRL-u, a nasza spółdzielnia w przyszłym roku będzie obchodziła stulecie. ChSM zarządza również budynkami wybudowanymi jeszcze przed wojną. Lokatorzy tych mieszkań nie mogą skorzystać ze znowelizowanej ustawy. Nie skorzystają z niej także członkowie, którzy już przekształcili swoje mieszkania. – Własność wykupioną przed 23 kwietnia 2001 r. ma u nas 10 tys. członków – podkreśla prezes Gowarzewski. – Po tej dacie zrobiło to 600 osób, 93 daruje się niespłacone raty. Jeżeli natomiast walne zgromadzenie wyrazi zgodę, to tym 600 osobom przez jakiś okres odliczony zostanie fundusz remontowy. A prezesi nie ukrywają, że ustawa może przyczynić się właśnie do ograniczenia funduszu remontowego. Ustawa przewiduje, że odrębnie będą rozliczane koszty poszczególnych budynków należących do spółdzielni. I może zdarzyć się tak, że mieszkańcy budynków, które nie zostały jeszcze wyremontowane, mogą nie doczekać się niezbędnych remontów, chociaż wcześniej współfinansowali remonty innych domów w tej samej spółdzielni. – Mamy program termomodernizacji rozpisany na lata 2001 – 2010. Brakuje nam kilku lat, żeby go skończyć. Może się zdarzyć, że solidaryzm spółdzielczy, który obowiązywał, zostanie zniszczony – uważa G. Gowarzewski. W SM „Barbara” z możliwości odliczenia funduszu remontowego może skorzystać spora grupa członków. Większość z nich to najemcy byłych mieszkań zakładowych, których również obejmuje ustawa w artykule 48. – Te osoby dostaną mieszkania praktycznie za darmo. Myślę, że mogą być wielkie kłopoty z tworzeniem funduszu remontowego, który w nowej rzeczywistości będzie znacznie ograniczony. Za co te budynki będą utrzymywane? – zastanawia się prezes A. Gruszka. – Rola spółdzielni będzie powoli wygasać. W państwach zachodnich ma się ona całkiem dobrze. W Polsce traktuje się ją jako pozostałość pokomunistyczną to i trzeba ją zniszczyć – dodaje. Nowelizacja ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych pozwoli lokatorom na odłączenie się i założenie wspólnoty. A jeśli te nie znajdą dobrego zarządcy mogą popaść w problemy. Mogą także powierzyć zarządzanie którejś ze spółdzielni. – Ustawa jest bardzo spóźniona. Powinna być wprowadzona w 1991 r. Wtedy byłoby to jak najbardziej celowe, zgodne z trendem prywatyzacji. Znowelizowana ustawa jest trochę oderwana od rzeczywistości. Spółdzielnia jednoczyła, stwarzała godne warunki mieszkaniowe. Teraz może dojść do wielu podziałów – mówi G. Gowarzewski. Lewica zapowiadała, że zaskarży znowelizowaną ustawę lub kilka jej punktów do Trybunału Konstytucyjnego. Ma to też zrobić Rzecznik Praw Obywatelskich.

Wojciech Zawadzki

 

Artykuł pochodzi z tygodnika mieszkańców miasta 'Chorzowianin', z numeru 31 (355) - 1 sierpnia 2007 r.

Autor: Wojciech Zawadzki


 

 

 

: esil.pl poleca :
 

lski internetowy poradnik medyczny
lski internetowy poradnik medyczny
 

Prostujemy Obraz lska
 

NASI PARTNERZY

R E K L A M A





Wiadomoci · Imprezy · Katalog firm · Ogoszenia · Przegld prasy · Repertuar kin · Felietony · Galerie · Konkursy

^ do gry · Strona gwna · Kontakt · O nas · Reklama · Nasi Przyjaciele · Katalogi www · Najnowsze · Kanay RSS
Copyrights © 2005-2017 esil.pl
kontakt: info@esil.pl
2017-10-20 23:41:28 0.020247936248779 10



Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies. Korzystajc z naszych serwisw internetowych bez zmiany ustawie przegldarki wyraasz zgod na stosowanie plikw cookies zgodnie z Polityk prywatnoci.Akceptuj, nie pokazuj wicejCzym s pliki "cookies"?