Bytom      Chorzów      Gliwice      Katowice      Mikołów      Ruda Śląska      Świętochłowice      Tychy      Zabrze    
        
Sobota, 17. listopada 2018, Imieniny: Grzegorza Salomei Walerii      
Szukaj: w Międzynarodowy Dzień Studentów 
     esil.pl dla Ciebie: Czy wiesz co dziś wydarzyło się w regionie?
Strona główna: Felietony

» Brudna zagrywka

Brudna zagrywka

22-04-2009
 
+ powiększ

Informacja o wyeliminowaniu Chorzowa z grona miast mających szanse na organizację meczów Euro 2012 wywołała szok na Śląsku. Na szczęście okazała się nieprawdziwa.

- Takie zagrywki niestety będą się pojawiać - przyznaje Marcin Stolarz, szef śląskiego biura ds. przygotowania Euro. 13 maja spekulacjom kres położy Komitet Wykonawczy UEFA, który w Bukareszcie ogłosi, w których miastach rozgrywane będą spotkania mistrzostw.

„Pięć miast - Warszawę, Gdańsk, Kraków, Wrocław i Poznań zaproponuje Polska szefowi UEFA Michelowi Platiniemu, który rozpoczyna dziś ostateczną wizytę przed decyzją, kto zorganizuje Euro 2012. Z gry odpada Chorzów, ale Poznań też jest zagrożony” - taką sensacyjną informację podała 15 kwietnia „Gazeta Wyborcza”.

Dowiedzieliśmy się, że mimo lobbingu ze strony prezesa PZPN Grzegorza Laty oraz wiceprezesa Antoniego Piechniczka „Chorzów jest pierwszy do odstrzału”. A jeśli UEFA zdecyduje, że mecze rozgrywane będą w czterech miastach polskich i czterech ukraińskich, to odpadnie także Poznań. „1. Warszawa, 2. Gdańsk, 3-4. Kraków i Wrocław” - tak wedle gazety miałby wyglądać ranking polskich miast. Trudno się dziwić, że po takich słowach na Śląsku zawrzało...

Wyssane z palca

Publikacja „GW” - nieprzypadkowo? - zbiegła się z wizytą Michela Platiniego, szefa Europejskiej Unii Piłkarskiej, w Warszawie. Niektórzy połączyli fakty i uznali, że Francuz może rzeczywiście ogłosić pierwsze decyzje w sprawie miast-gospodarzy. Nic takiego jednak się nie stało.
Zamiast tego informacja „Wyborczej” była dementowana na wszelkie możliwe sposoby. Jako pierwszy zrobił to Mirosław Drzewiecki. - Nie wiem, skąd te informacje. Sześć miast jest w grze i sześć miast z Polski kandyduje do organizacji Euro 2012 - stanowczo podkreślił minister sportu.

Również ze strony spółki PL.2012, zajmującej się koordynacją przygotowań do mistrzostw, padło stanowcze dementi. - Spekulacje wynikają z tego, że u nas sytuacja wygląda naprawdę dobrze i trzeba szukać tematów zastępczych. Są one wyssane z palca - na antenie TVN 24 przekonywała Katarzyna Meller, rzeczniczka spółki PL.2012.

Michel Platini, który gościł w stolicy, był nieco zdziwiony pytaniami polskich dziennikarzy o szanse poszczególnych miast. - Na ten temat nie usłyszycie ode mnie ani słowa - powiedział Francuz. Osobiście przyjrzał się budowie Stadionu Narodowego, pozostałe obiekty zobaczył na specjalnej prezentacji. Był na niej także Stadion Śląski.

Polityczna gra

Komu więc zależało na tym, by „wyautować” Chorzów i Stadion Śląski? Antoni Piechniczek, wiceprezes PZPN, popierający kandydaturę śląskiej aglomeracji, wskazywał na działania polityczne. - To, co się dzieje wokół Euro w Polsce, to gra polityczna, w której wcześniej rozdawał karty PiS a teraz robi to PO - wypalił w wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego”.

Jak na to wszystko zapatrują się władze Chorzowa? Z dużym spokojem. - Informacja pojawiła się wprawdzie w gazecie dość wiarygodnej, ale oparta była na wypowiedziach „anonimowego źródła”. Natychmiast została zdementowana przez szefa UEFA, prezesa PZPN, ministra sportu, szefa spółki PL.2012. Czyli przez najważniejsze osoby, które podejmują decyzje w sprawie Euro. W tym miejscu dla mnie sprawa się kończy - powiedział nam Marek Kopel, prezydent Chorzowa.
Nie obawia on się, iż wizerunek Chorzowa - jako miasta kandydującego do organizacji meczów - mocno ucierpiał i ciężko to będzie zmienić. - Nie można przeceniać „wypocin” dziennikarzy. Dla mnie dementi ze strony osób podejmujących decyzje w sprawie Euro jest wystarczające - podkreśla Marek Kopel.

Kilka wariantów

Z kolei Marcin Stolarz, szef śląskiego biura ds. przygotowania Euro 2012, przyznaje, że prasowych spekulacji, tzw. czarnego PR-u i ataków na niektóre miasta, spodziewać się można było. - Zbliża się moment podjęcia decyzji przez UEFA. Dlatego takie zagrywki będą się pojawiać. Trzeba być na nie przygotowanym - stwierdził w rozmowie z „Chorzowianinem” Stolarz. - Dla mnie najważniejsze są słowa ministra Drzewieckiego, który podkreślił, że nadal gramy w „szóstkę”.
W jednym wszyscy są zgodni. 13 maja UEFA nie musi dokonać symetrycznego wyboru miast polskich i ukraińskich. A zgodnie z wytycznymi Europejskiej Unii Piłkarskiej mistrzostwa odbędą się w ośmiu lub sześciu miastach Polski i Ukrainy.

4+4, 5+3, 3+5, 3+3... Wariantów jest kilka. Dla nas najważniejsze pytanie brzmi: „Z Chorzowem czy bez niego?”. Spekulacjami przejmować się nie warto, lepiej poczekać do 13 maja.


(fab)

źródło: Chorzowianin, nr 16 (445), 22 kwietnia 2009
 



 

 

 

: esil.pl poleca :
 

Śląski internetowy poradnik medyczny
Śląski internetowy poradnik medyczny
 

Prostujemy Obraz Śląska
 

NASI PARTNERZY

R E K L A M A





Wiadomości · Imprezy · Katalog firm · Ogłoszenia · Przegląd prasy · Repertuar kin · Felietony · Galerie · Konkursy

^ do góry · Strona główna · Kontakt · O nas · Reklama · Nasi Przyjaciele · Katalogi www · Najnowsze · Kanały RSS
Copyrights © 2005-2018 esil.pl
kontakt: info@esil.pl
Dentalfolio™ - Ambitne przypadki stomatologiczne
2018-11-17 00:20:43 0.040781021118164 10



Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies. Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z Polityką prywatności.Akceptuję, nie pokazuj więcejCzym są pliki "cookies"?